Imprezy



Jeśli zaś chodzi o imprezy poświęcone komciowi: jedyne w swoim rodzaju North Party jak zwykle nie zawiodło. Na początku sierpnia 2000 ponownie spotkali się "ludzie sceny" - szkoda tylko że było nas tak mało, bo poniżej setki :( Nie dziwi więc fakt, że główny organizator BlackLight zaczął się zastanawiać nad zaprzestaniem organizowania tego typu imprez. Niedawno przeprowadziłem małą ankietę wśród losowo wybranych scenowiczów. Na zadane trzy pytania, dotyczące Sceny C64 w roku 2000-nym otrzymałem szereg interesujących odpowiedzi... najciekawsze możecie przeczytać poniżej:

1."Scena C64 - rok 2000": okres marazmu czy początek czegoś nowego?" - "Myślę, że do końca nie wiadomo, powroty, jakieś tam stuffy, ale jednocześnie nie tak wysoka frekwencja na North, lipa na innych party, no jak na razie wszystko tradycyjnie kończy sie na gadaniu. Tak czy siak, zaczyna sie nowy rok dla Sceny a ten się zapowiada naprawdę mizernie..."

- "W sumie to chyba zaczyna się zmieniać... nie wiem jak to dokładnie wygląda, bo nie mam wielkiego styku z ludźmi, którzy robią coś tylko na c64 nie mając pc, ale generalnie to scena się rozwija, co można zauważyć... to po prostu pojawianie się nowych technologii, takich jak np. internet... trzeba sobie to jasno powiedzieć: w wielu miastach jest to dobro luksusowe (niestety) poza tym pc nie jest już tak odległym marzeniem jak kiedyś.... w sumie scena c64 rulez! Powraca wielu dobrych ludzi z dawnych lat, którzy jeszcze chcą coś zmienić (pozdrowienia) - tak trzymać... to dobry trop...."

- "Okres marazmu. Arise (Fenek) zaczynają plagiatować samych siebie (idą do przodu, ale cały czas te ćwiartki). Crest i nowe demo to porażka. Nie dzieje się nic."

- "Jeszcze trwamy w marazmie, ale może oznacza to zarazem początek czegoś nowego ? Być może w nowym roku odbijemy się od dna.. tylko muszą być do tego ludzie, Ci, którym się jeszcze chce!!!"

- "Ciężko powiedzieć, ale chyba jednak to pierwsze (marazm - przyp. Bzyk). Coś tam się działo, coś tam wychodziło, ale bez żadnych epokowych rewelacji. Po prostu kolejny rok sceny. Porównując do ludzkiego życia - nie etap "terminalny", ale raczej już po kryzysie wieku średniego... ;-)"

- "Dla mnie Scena ma przed sobą jeszcze przyszłość, ale są pewne warunki: Ci, co wiele gadają (Brush & ekipa na liście) niech wreszcie ruszą dupę, a nie krytykują tych młodych (np. Axelerate Stuff) za marne produkcje. Łatwo jest krytykować, gorzej zmienić to, co jest celem krytyki."

2."Największe, scenowe wydarzenie roku 2000..." - "sorry, ale moja nieaktywność sprawiła, że nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie (bez komentarza - przyp. Bzyk)"

- "Powstanie w sieci zajebistego serwisu EMU64 no i kolejne, udane i niesamowite North Party."

- "North Party. Bo co innego ? No może oprócz tego, wybił się Twój serwis...."

- "Osobiście nie wiem dokładnie co się dzieje na c64, jest zamknięty krąg znajomych, których często odwiedzam w skrzynkach emailowych i to wszystko, myślę że powstanie bananowej republiki to kewl pomysł... wyobraź sobie (...) że i sir art coś jeszcze robi razem z jackalem... compod robi muzę... froyd... dezert koduje.... dla mnie to naprawdę rewelacja..."

- "Może ogólnie - wyróżniłbym taki negatywny trend na powrót do oldschoola. Co prawda, to ma miejsce już od kilku lat, ale w tym roku jakoś tak chyba szczególnie dało mi się osobiście we znaki. Nie zrozumcie mnie źle, jako maniakalny kolekcjoner starych dem kocham te wszystkie demka "na spację", ale od twórców przełomu tysiącleci spodziewałbym się czegoś... świeższego? Odkrywczego? Ten trend zaznacza się także wśród muzyków. Mało ludzi chce naprawdę eksperymentować z SIDem, z brzmieniami, jakie można z niego wycisnąć. Większość "trzepie" oldschoole (no offence), a chyba nie o to chodzi."

- "Nie było żadnej rewelacji. Chociaż powrót Praisera na Scenę to może extra wiadomość.. ale dopiero tak powiem, jak zacznie coś chłopak robić, a nie tylko siedzieć na SDI."

- "Zdecydowanie North Party 6 i pojawienie się tam 'Pana z Wąskikiem' (kto był, ten wie o co chodzi) oraz ekipy Lasser, razem z ich bossem, który pokazał, że pić to on na pewno nie umie... buhahaha..."v - "Było North6, wyszedł pożegnalny Inverse, rozwinął się emu64, bzyk był w Polsacie, Cactus pokazał na liście, że ma co powiedzieć (chociaż nic mądrego), reasumując: Scena64 upada!"

3."Wyróżniające się scenowe grupy, osoby 2000-ego roku..." - "Tu wymieniłbym chyba Plush z ich ostatnim demem. Naprawdę, napracowali się solidnie i stworzyli najlepsze trackmo 2000 roku, jak dla mnie. Poza tym drum'n'bassowe kawałki w ścieżce dźwiękowej - miód dla uszu. ;-) Zawsze miałem nadzieję na nadejście mody na takie kawałki na SIDzie - niestety, poza paroma wyjątkami (włączając nieskromnie moje "Snake Disko") prawie nikt takiej muzy nie robi. A szkoda. "

- "Jeśli chodzi o Polskę, bo tylko z naszym krajem mam styczność - Grupa_Roku'2000: Arise (za Wacka, Fenka i Luke'a), Scenowiec_Roku'2000: Sebaloz (jedyna osoba, która nigdy nie opuszcza ani jednego C64_Party) "

- "Myślę, że co do grupy to się nie wypowiem... może w Polsce to Samar i Elysium... bo coś próbują zrobić... poza tym nie mam pojęcia, może Amorphis, nie powienienem tego pisać, ale udało mi się zebrać naprawdę świetnych ludzi w swoim fachu i zmusić do wydania dwóch packów :) to jest wyczyn..."

- "Absolutnie nie orientuję sie w tych sprawach i wydaje mi się, że rok temu powiedziałbym Elysium, ale jak już wspomniałem, - typowe zakończenie: gadanie ;-). Myślę, że wyróżniają się Ci, co coś robią w Arise. Jeśli chodziło by ewentualnie o scenowiczów: Cactus - wyróżnia się na liście, i choć nie da się nieraz czytać tego co on pisze, to przynajmniej coś się dzieje. Żeby nie było : wyróżnia się, bo jest zabawny, a momentami męczący. Sebaloz bo zauważył, że życie to coś więcej niż komputer. Bzyk, bo zrobił super stronkę, i nie spoczął na laurach. Chłopaki z Lasser, bo strzelili niezłą popisówkę na NP. " - "Duże wrażenie zrobiło na mnie demo grupy Crest & Oxyron, duże brawa należą się koderom oraz muzykom. "

Powyższe wypowiedzi ukazują w pewnym stopniu obraz Sceny końca XX-ego wieku. Wszystkie wypowiedzi zostały wiernie zacytowane, jednak zrezygnowałem z podawania poszczególnych autorów, by się przypadkiem komuś nie narazili. Reasumując: aż chce się wypowiedzieć noworoczne życzenia od zdania: "Oby nadchodzący rok był czasem odrodzenia się polskiej sceny c64 (...)" czego sobie i Wam serdecznie życzę... Postarajmy się przejść "od słów do czynów".



Menu :

Archiwum

Przyjaciele :