W dzisiejszych czasach wiele mówi się o piractwie. Producenci oprogramowania stosują najróżniejsze metody zabezpieczeń, jednak istnieją osoby, które potrafią je obejść. Intro crackerskieMowa o cracker'ach. Wystarczy do przeglądarki internetowej wpisać słowo: "cracks". Na pewno otrzymamy kilkaset odnośników! Czy jednak jesteśmy świadomi, że w dużym stopniu dzisiejsza scena crackersk'a (często utożsamiana z piractwem komputerowym) ma swoje korzenie w czasach Commodore C-64 ? Crackerzy i osoby związane z cracksceną od zawsze byli przekleństwem firm software'owych. Media wyraźnie ich nie lubiły, nazywając piratami i przestępcami. Tymczasem prawda była bardziej złożona. Crackscena, tu na C-64, miała swoją etykę. W czasach królowania C-64, gry Intro crackerskiełamało się w imię zasady - oprogramowanie dla wszystkich. Jako, że nie było wówczas żadnej ustawy zakazującej rozprowadzania oprogramowania, w wielu miejscach istaniały tzw. "giełdy komputerowe" (np. słynna giełda na ul. Grzybowskiej w Warszawie). Tam to zaopatrywano się w najnowsze produkty przemysłu elektonicznicznego. Jednak wówczas dowolne gry czy programy użytkowe nie były w zasadzie zabezpieczane... Chyba każdy pamięta, że nawet w radio nadawane były audycje, w czasie których puszczano "dziwne piski", które po nagraniu na taśmę magnetofonową stawały się zapisem magnetycznym komodorowskiej gry!!! Więc łamanie gier nie miało jeszcze wtedy większego sensu. Lecz crackerzy i tak znaleźli dla siebie pracę: umieszczali przed każdą grą tzw. "trainery", dzięki którym można było grać z "nieśmiertelnością" itd. Zresztą wystarczy pobrać dowolną gierkę z serwisu EMU64 aby się przekonać, że przed prawie każdą grą widoczne są tzw. intra crackerskie z późniejszym napisem w stylu: "do you want unlimited lives ? (y/n)" ... to właśnie zasługa crackerów :)
Czy dzisiaj istnieją jeszcze komodorowscy crackerzy ? W zasadzie ukazanie się jakiejś nowej gry jest wydarzeniem roku, ale crackscena daje jeszcze o sobie znać (wciąż aktywne są niektóre crackgrupy: Hitmen, Scs*Trc, Axelerate...). Jak jednak wygląda życie crackera ? Czy działa w pojedynkę, sam zdobywając oryginał a następnie go rozpracowując ?
Wszystko zaczyna się od original-suppliera, osoby zdobywającej oryginały dla crackera, który następnie rozpracowuje produkt, łamiąc Intro crackerskiezabezpieczenia i dodając trainery, czasem poprawiając błędy, które znajdzie w oryginale. Potem crack dostaje się do internetu (dawniej na boarda czyli BBS) i grupa crackerska, która jako pierwsza go uploaduje na najbardziej liczące się serwisy ftp, zyskuje tzw. "first release" - czyli może się szczycić tym, że dokonała tego pierwsza! Jednak tak naprawdę w obecnych czasach coraz mniej słychać o crackerskich wyczynach, tu na Scenie C-64. W magazynach dyskowych jest coraz mniej miejsca poświęconego temu tematowi (a jeśli już jest, to w postaci notowań crackerskich). A więc zmierzch komodorowskiej cracksceny ? Być może... na szczęście Scena C-64 wciąż jeszcze istnieje, a crackscena jest tylko małym dodatkiem!
Były cracker: Marcin Augustyniak
(na podstawie artykułu Nephelim'a/Planet64)
Dowiedz się czegoś o sts.pl, artykuły oraz porady dla graczy.